Dywizje brytyjskie:


Obok w większości słabych jakościowo dywizji z poboru, z czasem zaistniały nieliczne obyte w walce jednostki weteranów; pośrodku były ochotnicze dywizje spadochronowe, które choć bez doświadczenia wykazały się w walce znakomicie.Brytyjska armia lądowa była niewielką siłą zbrojną, opartą na długoterminowej służbie wojskowej. Nie miała zaplecza w postaci dobrze wyszkolonych żołnierzy i nie mogła być porównywana z armiami sojuszników i nieprzyjaciół na kontynencie, spowodowane to było korzystnym wyspiarskim położeniem i priorytetowym traktowaniem marynarki wojennej i lotnictwa. Wojska regularne stanowiły tylko 160.000 tys. z ogólnej liczby 624 tys. żołnierzy. Główną rezerwę stanowiła ochotnicza Armia Rezerwowa (Territorial Army), której jednakże brakowało odpowiedniego przeszkolenia i wyposażenia. Dlatego Wielka Brytania była w stanie wysłać na kontynent dla wsparcia Francji tylko 12 dywizji. Efektem poboru było sformowanie w późniejszym czasie kolejnych 15 dywizji. Oprócz wojsk w metropolii, istniała jeszcze armia imperialna i armie brytyjskich dominiów: Kanady, Australii, Nowej Zelandii, Południowej Afryki, nie posiadały one jednak większej ilości zorganizowanych jednostek i dopiero zaczęto je tworzyć z wielkiej liczby dostępnych poborowych.

Jakość uzbrojenia i wyposażenia brytyjskich wojsk była zróżnicowana. Istotnym atutem było to iż całość jednostek od początku wojny, posiadała wystarczającą ilość pojazdów transportowych. Jednostki czołgowe i przeciwpancerne nie posiadały odpowiednio nowoczesnego uzbrojenia. Początkowo na uzbrojeniu posiadano czołgi Matylda II, których jedynym atutem był silny pancerz, poza tym posiadano lekkie i średnie mocno przestarzałe konstrukcje Vickersa. Czołgi szybkie używane przez Armię brytyjską w walkach na pustyni, były niewystarczająco opancerzone. Dopiero gdy Brytyjczycy dostali od USA czołgi Grant,Mimo ogólnie lepszej jakości uzbrojenia amerykańskiego, poza koniecznymi wyjątkami stosowano broń własnej konstrukcji i produkcji. a potem pojazdy typu Sherman i M10 (część pojazdów obu typów przezbrajano w doskonałe 17 funtowe działa), Królewski Korpus pancerny mógł zmierzyć się z pancernymi dywizjami niemieckimi. Lepsze czołgi brytyjskie - Churchill oraz Cromwell - wprowadzono w późniejszym okresie wojny, było ich jednak za mało, aby mogły odegrać większą rolę. Broń przeciwpancerną stanowił zestaw dział od 40 mm do 76,2 mm, a także bardzo skuteczny pocisk kumulacyjny przenoszony przez piechotę - PIAT. Artylerię uzupełniała cała gama bardzo dobrych haubic polowych aż do 203 mm. Podstawową bronią strzelecką był karabin Lee-Enfield występujący głównie w dwóch odmianach starszej wz.1914 i No.4 z 1941 roku, nie była to broń doskonała i charakteryzowała się średnimi osiągami, przewyższała jednak niemieckiego Mausera k98. Z broni maszynowej podstawowym uzbrojeniem był 9 mm STEN produkowany w sześciu kolejnych wersjach, jego atutem była prosta konstrukcja, która powodowała jednak wiele wad jak samoistne strzały przy upadku broni czy zacinający się zamek. Stosowano lekkie karabiny maszynowe konstrukcji Lewisa, Vickersa, oraz popularnego Brena, ciężkie karabiny maszynowe Vickersa, także stare Maximy.

Ponieważ większość żołnierzy angielskich stanowili żołnierze z przymusowego poboru (w odróżnieniu od jednostek z dominiów jak Kanada, Australia, itd. gdzie walczyli ochotnicy) morale i waleczność nie była zbyt wysoka. Do tego występował powszechny kompleks osamotnienia i niższości wobec armii niemieckiej, jeśli chodzi o wyszkolenie, wyposażenie i dowodzenie. Sytuacja zmieniła się na lepsze po zwycięstwie Montgomerego nad Rommlem w Afryce i stopniowo rosnącym angażowaniu amerykańskiej potęgi militarnej. W odróżnieniu od zwykłych poborowych formacje ochotnicze w tym szczególnie wojska spadochronowe charakteryzowały się świetnym wyszkoleniem i walecznością dokonując spektakularnych wyczynów we Francji i Holandii.
Kadry oficerskie cechowało doskonałe wyszkolenie i znajomość rzemiosła, często także pedantyczność i brak wyobraźni; wyjątkiem był Montomery acz większość ze swej afrykańskiej reputacji 'roztrwonił' pod Caen i w operacji Market-Garden. Brytyjski system dowodzenia różnił się od systemu niemieckiego czy francuskiego francuskiego tym iż znaczną odpowiedzialnością na polu walki obarczał generałów. O głównych kierunkach polityki wojskowej i wojennej decydował Churchill, korzystając z doradztwa szefa sztabu Imperialnego Alana Brooke'a. Brytyjski premier pozostawiał tworzenie planów strategicznych i planowanie kampanii dowódcom na poszczególnych frontach. Po przystąpieniu USA do wojny brytyjscy dowódcy stawali się coraz bardziej zależni od dowództw sił sprzymierzonych, gdzie prym wiedli amerykanie. Stosunki obydwu dowództw były nie tylko dobre, ale nawet serdeczne co istotnie przyczyniło się do zwycięstwa aliantów.